Głębokie wody

Smuga cienia - Joseph Conrad

To było jakieś trzydzieści parę lat temu, koniec podstawówki czy początek liceum. Wchłonąłem wszystko co pod tym nazwiskiem stało na ojcowskiej półce. Wbrew deklaracji, że tematyka marynistyczna w ogóle mnie nie interesuje. Ale ten obrazowy język...

 

Słuchałem teraz na nowo - całkowicie i bez reszty zanurzony w dziejące się wydarzenia, w toczące się tam rozmowy. Z kim prównać takie malowanie słowem?.Bardziej autentyczne i prawdziwe niż stary, archiwalny film. Żaglowiec, ocean i ludzie...i dorosłość w kilka tygodni.

 

Tylko Hemingway potrafił zrobić z językiem coś tak niezwykłego.