Surrealista

Człowiek z Wysokiego Zamku - Lech Jęczmyk, Philip K. Dick

Dlaczego zaliczają ksiązki Dicka do fantastyki naukowej? Pewnie dlatego, że nigdzie indziej się nie mieści. A skoro nie wiadomo co z nim zrobić... Dukaj też tu jest (a jest w swoim pisaniu futurologiem, nie fantastą). I Lem - choć przede wszystkim to humanista.

 

Pierwszy egzemplarz "Człowieka" kupiony spod lady (tak, tak) w jeleniogórskiej księgarni. I to zamieszanie w głowie po przeczytaniu do końca.

 

Można analizować kunszt i precyzję pomysłu. Można dyskutować o problemach psychicznej natury, jakie przeżywał autor i stąd wywodzić zaskakującą treść książki. 

 

Bez względu na wszystko - świat wokół otrzymał nieodwołalnie nowy wymiar, poszerzył się. Zyskał na przestrzni jak na obrazach surrealistów. Ale jednocześnie stracił na swojej "materialnej" pewności... ;)