NIEZWYCIĘŻONY?

Niezwyciężony (Stanisław Lem. Dzieła #12) - Stanisław Lem

Dobra fantastyka jest zwykle pretekstem do pisania o czymś zupełnie innym.

 

"Niezwyciężony" to wymarzony scenariusz wielkiego batalistycznego filmu, poświęconego starciu ludzi z powstałą samorzutnie na odległej planecie populacją mikroautomatów niszczących wszelkie myślenie. Ale właśnie mechaniczne urządzenia - także te przez człowieka stworzone - nastawione są tam na odruchową walkę aż do samozatraty. To do istoty myślącej należy zrozumieć obcość i wyzwolić się z fatalizmu zniszczenia” (z recenzji na stronie księgarni Selkar)

 

Książka napisana na przełomie 1963 i 64 roku nie razi przestarzałymi wyobrażeniami. Jest żywa i sensacyjna od początku do końca. „Gna” się przez kolejne strony czekając dalszego ciągu.

 

Na koniec zostaje w głowie tylko zdanie, jakie błąka się w głowie głównego bohatera - „chciał wrócić jako człowiek, który będzie głosował za pozostawieniem planety nietkniętej. Nie wszystko i nie wszędzie jest dla nas”. W pełni się z tym zgadzam.