Wystarczy DOBRZE

Emancypantki - Bolesław Prus

Nie pamiętam skąd, ale gdzieś na moim profilu coraz mniej przyjaznego dla ludzi i coraz mniej sensownego serwisu społecznościowego wylądował teledysk rodem z Gruzji. Bardzo współczesna melodia – niemal popowa – wzbogacona o lokalne instrumentarium. Cały teledysk przetańczony. Raz byli to młodzi ludzie na ulicy i plaży. Raz stary dom w górach z równie młodymi tancerzami w tradycyjnych strojach. Wszystko przeplatało się płynnie, a melodia pasowała jednym i drugim. Poczułem takie drobne ukłucie zazdrości. Za to połączenie. Za pokazanie teraźniejszości, która nie wstydzi się korzeni.

 

Jaki to ma związek z książkami?

 

Omawianymi w szkole powieściami Prusa są: FARAON i LALKA. Ale dla mnie to EMANCYPANTKI są wspaniałością w każdej warstwie – budowy, języka, układania fabuły, kreowania postaci, jasnego przekazu refleksji autora. Prus jest doskonałym obserwatorem. W jego opisach zachowań, zdarzeń, emocji – nie ma sztuczności. Za to mnóstwo inteligentnego humoru. Humoru po prostu błyskotliwego. W książce pojawia się mnóstwo postaci. Czasem tylko na kilka chwil, na jedną scenę. Ale każda soczysta, wyrazista, prawdziwa. I niesamowita rzecz. Prus po prostu lubi swoich bohaterów. Nie tylko tych pozytywnych. Wszystkich – dobrych i złych. Nie tylko lubi – szanuje nawet.

 

Na EMANCYPANTKACH wielu autorów mogłoby uczyć się jak układać narrację, budować napięcie, prowadzić dialog z czytelnikiem. A przede wszystkim jak pisać. Nie zawsze musi być szokująco, wyjątkowo, kontrowersyjnie.

 

Wystarczy, jeśli książka będzie napisana DOBRZE.