Taka literatura

Zabić ojca - Amélie Nothomb

Nie zmieniły się moje emocje związane z lekturą książeczek sygnowanych znakiem AN. Ale powtarzać jeszcze raz to co pisałem już kilkakrotnie – nie wypada. Dziś za to w rozmowie przy stole nad wspaniałą, włoską pizzą – trochę niespodziewanie dla samego siebie - powiedziałem, że jej krótkie historie są tak samo nieprawdopodobne i pełne zbiegów okoliczności jak opowiadania Schmitta. O ile jednak on jest nieuleczalnie „chory” na wiarę w dobroć człowieczą – jej opowiadania są pryzmatem człowieczego „chcę” i człowieczego „ja”. Pani Amelia tego co dostrzega w ludziach wokół siebie nie zmienia i nie interpretuje. Oddaje jedynie w swoim pisaniu koncentrat ludzkich pragnień, żądz, emocji.

 

Takie czasy? Tacy ludzie?

Taka literatura.