Zamieć?

Zamieć - Vladimir Sorokin

Obrazki jak z carskiej Rosji.

Wszystkiego od początku do końca góra trzy doby – droga, śnieg, zamieć.

Wątpliwości pojawiają się z chwilą wkroczenia na sceną miniaturowych koni.

 

Gdzie tak naprawdę jesteśmy? W jakim świecie?

Skąd to wszystko? Bajka jakaś? Sen?

Czy rzeczywiście gdzieś jedziemy?

Czy o jakąś podróż tu chodzi, czy wręcz przeciwnie?

 

A może to tylko Rosjanin patrzy na swoją ojczyznę, w siebie samego?

 

To wystarcza, żeby się zachwycić.

Wolę taką Rosję od tej prawdziwej z początku 2014 roku.

Od tej, która nie czyta żadnych książek.

A jeśli nawet, to nic z nich nie rozumie.

I niczego nie potrafi się nauczyć.