Zbyt głośna samotność

Zbyt głośna samotność - Piotr Godlewski, Bohumil Hrabal

„przez szklaną ścianę widziałem ciężarowe samochody, jak przywoziły paczki z książkami, ułożone równo aż po burty, całe nakłady książek, idące prosto na przemiał, zanim choćby jedna stroniczka zatruje ludzkie oczy, ludzki mózg i serce”

 

Książki to niebezpieczna rzecz. Przez nie można zostać „wbrew własnej woli wykształconym”. A to oznacza spotkanie z prawdą. Ale zamiast wyzwolenia, prawda staje się przyczyną samotności. Krzyczącej samotności, której nie ma ani jak, ani z kim podzielić. Zostaje tylko rozmowa z samym sobą. Monolog wewnętrzny.

 

Jak wreszcie z taką wiedzą można pracować w składzie makulatury?

Można – jeśli wcześniej stępi się swoją wrażliwość dwoma litami piwa.

 

ZBYT GŁOŚNA SAMOTNOŚĆ to książeczka, która wiele lat krążyła wśród ludzi w przepisywanych maszynopisach, zanim doczekała się swojego prawdziwego wydania. Niewiele ponad 100 stron, pełnych smutnych – ale poetyckich refleksji. Miałem wrażenie, że zanurzam się w czeską wersję „451 stopni Fahrenheita”.

 

Ech! Jak ten Hrabal pięknie składa słowa...