Camus nad Wisłą
Pierwsze skojarzenie powędrowało do Alberta Camus'a i jego OBCEGO. Tylko nasi bohaterowie osadzeni są w zgrzebności wczesnego PRL.
DZIEŃ OSZUSTA I UKRYTY W SŁOŃCU maja w sobie ogromny ciężar gatunkowy. Takie pisarstwo to waga ciężka. Najcięższa. To ring z walką o mistrzostwo poważnej federacji. MANIPULACJA odstaje od nich. Tchnie nieco sztucznością. Ale nie jest zła. Na pewno. Wrażenie może wywoływać doskonałość dwóch pierwszych historii.
Przerażająca treść podawana z mistrzowską lekkością słowa. Rzecz odpychająca, od której nie można się jednocześnie oderwać. Historie, które rozwijają się do finału jasnego dopiero w ostatnich akapitach. Rozważania o rzeczach i sprawach ważnych, najważniejszych - w połączeniu z prymitywizmem bohaterów. A wszystko opisane językiem celnym i bogatym.
Tak pisać to dar.
Tak dobrać temat – najtrudniejsze wyzwanie.
Niepokojące, przerażające i zachwycające.
Połączenie niemożliwego – język i pisarstwo najwyższych lotów z tematem dna.
Czy te historie byłyby tak niezwykłe i porywające, gdyby pisać o bardziej człowieczych i codziennych sprawach? Trudno powiedzieć. Na pewno nic do dziś nie straciły ze swojej siły i nadal wywołują ogromne emocje.
3