Dwóch bohaterów

Wiele demonów - Jerzy Pilch

Pierwszym bohaterem powieści jest przymiotnik.

Nie miałem styczności z twórczością Pilcha wcześniej. I do razu wpadłem w pisarstwo „na bogato”. Słowa wylewają się z autora jak woda ze strumienia po burzy. Nie znaczy to, że jest ich za dużo. Efekt jest zadziwiający, bo autor skutecznie panuje nad wszystkim. Właściwie tą książkę się nie czyta. Ją się wchłania, albo odwrotnie jest się przez ten język porwanym. Piękno przymiotników osiąga tu arcymistrzostwo. Bo chociaż to nie wzburzona woda – ale na pewno żywioł. Różnie można reagować – roześmiać się w głos, przeczytać komuś wyjątkowy fragment dzieląc się emocjami lub potrząsnąć głową ze zdziwienia. Oszałamiające.

 

 

Drugi bohater to wyobraźnia

Obrazy jakie ten „Pilchowy” język wymalowuje to osobna „bajka”. Bohaterów, zdarzenia, sceny opisuje ktoś o nieprzeciętnym spojrzeniu, swojej i tak naprawdę tylko sobie znanej wizji świata i ludzi. Ta wyobraźnia zmienia Ziemię Cieszyńską w sceny wyjęte z najlepszych „nawiedzonych” filmów. Czy to jeszcze Jerzy Pilch? A może ten klimat nie pochodzi z głowy autora tylko Tim Burton zawitał w Beskid Śląski i podyktował scenariusz panu Jerzemu?

 

Nieważne. Ciesze się, że mam za sobą kawał świetnej literatury.